Bogucki o słowach Żurka: Mnie to zajmuje jak zeszłoroczny śnieg
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, powiedział we wtorek w TVP Info, że prezydent nie ma prawa oceniać osób wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego.
– Ja się spodziewałem nawet, że będzie gorzej. Okazuje się, że jednak prezydent się tu poplątał. Widzieliśmy, że badał życiorysy części sędziów, więc złamał prawo i za to odpowie – stwierdził.
Bogucki odpowiada Żurkowi
Na słowa ministra sprawiedliwości zareagował szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Polityk nie szczędził mocnych określeń pod adresem Waldemara Żurka.
– Mnie to zajmuje jak zeszłoroczny śnieg. Te wszystkie deklaracje ministra Żurka są albo śmieszne albo tragikomiczne i tak jest w tym przypadku. Człowiek, który rozporządzeniem chciał zmienić ustawę, po to tylko, żeby wskazywać z politycznego klucza sędziów tam, gdzie są składane orzekające w składzie 3-osobowym czy wieloosobowym, próbuje straszyć prezydenta. Po roku prezydentury 56 procent poparcia. Czym próbuje straszyć? Kodeksem karnym, którego nie zna? Czy próbuje straszyć Trybunałem Stanu, na który nie mają większości? – pytał Bogucki.
Szef kancelarii prezydenta był również pytany o przypadającą dzisiaj pierwszą rocznicę zaprzysiężenia Nawrockiego na najwyższy urząd w państwie. Bogucki ocenił ten czas pozytywnie. Wskazywał m.in. na liczbę podpisanych ustaw.
– Jeżeli spojrzymy także na podpisane ustawy, 255 podpisanych ustaw, to nie są wszystkie ustawy, które podobały się albo zdecydowanie podobały się prawej stronie sceny politycznej, ale prezydent uznawał, mając swoją argumentację, po zasięgnięciu opinii rad, ekspertów, żeby tę ustawę podpisać. Więc to też pokazuje, że [prezydent] wychodzi poza również tę sferę, nazwijmy to, środowisk bardzo związanych z tą prawą stroną – wskazał.